Właściwie to nie, nie chcę słyszeć twojej historii narodzin

Zawartość:

Zróbmy coś prostego: zdecydowanie istnieje poczucie solidarności wśród kobiet, które urodziły. Wewnątrz tego "klubu" istnieje uznanie wspólnego doświadczenia, poczucie "Byłem tam, i tak samo ty". Mając to na uwadze, zrozumiałe jest, że niektórzy ludzie, którzy rodzili, mogą chcieć prowadzić wojnę historie. Rozmawianie o rzeczach, przez które przeszedłeś, może być katharsis, szczególnie gdy te doświadczenia były niesamowicie trudne. Ale - i to jest silne, ale - ważne jest, aby pamiętać, że nie każdy może chcieć usłyszeć te szczegóły. Przykład: ja. Nie chcę ich słyszeć. Nie chcę znać twojej historii narodzin.

Zanim mnie znienawidzisz, pozwól mi wyjaśnić.

Podczas całej mojej ciąży spotkałem kilka osób - członków rodziny, przyjaciół, znajomych i nieznajomych - którzy zgłosili się na ochotnika do wielu szczegółów dotyczących własnych doświadczeń z porodem, których nie prosiłem. Przez większość czasu były to historie o rzeczach, które poszły źle (jak nagły c-punkt, kiedy nagle spadło tętno dziecka) lub rzeczy, które były niezwykle bolesne (jak łza trzeciego stopnia). Jako ktoś, kto zaraz rodzi, jestem bardzo zaniepokojony procesem porodu i porodu. Obawiam się wszystkiego, co nieznane, a mój umysł jest już pełen pytań "co jeśli". Z tego powodu naprawdę, naprawdę, naprawdę nie potrzebuję znać tych specyficznych przerażających szczegółów.

To nie znaczy, że idę do następnych kilku miesięcy całkowicie ślepy. Mój mąż i ja niedawno wzięliśmy 9-godzinną klasę porodową w naszym szpitalu, gdzie otrzymaliśmy mnóstwo informacji o tym, czego się spodziewać. Spędziłem dużo czasu, biorąc głęboki oddech i próbując uspokoić nerwy. Ale opuściłem tę klasę, czując się trochę lepiej, uzbroiwszy się w konkretne możliwości. To może się zdarzyć. To może się zdarzyć. Tak się stanie. Dla kogoś, kto lubi mieć kontrolę nad wszystkim, nawet pozory mentalnego obrazu tego, jak będzie wyglądał poród, były dla mnie pomocne.

Ale różnica między informacjami z mojej klasy porodowej a anegdotami ze znajomych mających dobre intencje jest ogromna. W klasie otrzymywaliśmy statystyki wraz z tymi szczegółami. Za każdą przerażającą rzecz, której się nauczyliśmy, było potwierdzenie, że "to jest pospolite" lub "to jest rzadkie". Jest zupełnie inaczej, niż słyszeć, jak przyjaciel mówi ci coś, co jej się przydarzyło; czyni to bardziej osobistym i bardziej realnym. To sprawia, że ​​myślisz: "To też może mi się przydarzyć."

Podczas gdy niektóre kobiety mogą chcieć usłyszeć wszystkie krwawe szczegóły twojej historii narodzin, inne nie, a oba podejścia są równie ważne.

W tym celu powinniśmy wziąć pod uwagę to, co dzielimy w mediach społecznościowych. Niedawno natknąłem się na artykuł, który został udostępniony przez przyjaciela na Facebooku o kobietach, które umierają w czasie porodu. Znajomy, który ją opublikował, jest obecnie w ciąży i zamierzam założyć, że miała jakiś pozytywny motyw w dzieleniu się nim. Może to pomogło jej w jakiś sposób. Ale czułam się jak atak na moją psychikę. Natychmiast odczuwałem niepokój, widząc go w głowie, wędrując z prędkością miliona mil na godzinę z najbardziej chorobliwymi scenariuszami "co by było gdyby".

Żeby było jasne, nie mówię, że nigdy nie powinniśmy rozmawiać o naszych doświadczeniach narodzin, ani o tym, że powinniśmy zamknąć się całkowicie. Wręcz przeciwnie, uważam, że te rozmowy są niezwykle ważne. Podziwiam matki, które zabierają się na blogi i strony internetowe, aby podzielić się swoimi doświadczeniami z innymi, którzy pracują nad tym, aby obniżyć stygmatykę i tabu w postaci porodu. Uważam jednak, że równie ważne jest szanowanie odbiorców tych historii; powinniśmy móc wypowiedzieć się, czy chcemy ich wysłuchać, czy nie. Podczas gdy niektóre kobiety mogą chcieć usłyszeć wszystkie krwawe szczegóły, inne nie, a oba podejścia są równie ważne.

Proszę, nie obrażaj się, jeśli nie chcę słyszeć twojej historii narodzin. To mniej o tobie io wiele więcej o mnie.

Istnieje cienka granica między zwiększaniem świadomości o porodzie a niesprawiedliwym popychaniem treści związanych z porodem na innych. Ważne jest, aby zachować równowagę, która honoruje wszystkich w rozmowie: ludzi, którzy chcą się dzielić, ludzi, którzy chcą usłyszeć, i tych, którzy chcą usłyszeć trochę mniej. Więc proszę, nie obrażaj się, jeśli nie chcę słyszeć twojej historii narodzin. To mniej o tobie io wiele więcej o mnie, ale to powinno być szanowane tak samo.

Poprzedni Artykuł Następny Artykuł

Zalecenia Dla Moms.‼